Kindle Amazona kończy 10 lat: czy masz już obsesję na punkcie e-booków?

ebook

Dziesięć lat po tym, jak Jeff Bezos rozpoczął rewolucję w czytaniu – i 1 miliardowy spinner pieniędzy – wiele zmieniło się w handlu książkami. Ale w jaki sposób wpłynęło to na czytelników?

George W. Bush był w Białym Domu, Chris Brown plasował się na liście Billboard i Jeff Bezos … cóż, w dniu 19 listopada 2007 r. Jeff Bezos robił „najważniejszą rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiliśmy” i uruchamia Amazon Kindle.

Pierwsze Kindle były grubymi rzeczami o tym samym rozmiarze co książka w miękkiej oprawie, ważąc smithon mniejszy niż 300g. Mieli małe klawisze i małe kółko do przewijania szarego i czarnego ekranu. Ale Bezos nigdy nie dążył do błyskotliwego projektu. Podczas premiery w Nowym Jorku powiedział, że wszystko, czego chciał, to urządzenie, które może „zniknąć”.

ebook„Wszyscy czytelnicy znają ten stan przepływu, kiedy czytamy” – wyjaśnił Bezos. „Nie myślimy o kleju, papierze, szyciu – wszystko to znika. Wszystko, co pozostaje, to świat autora, a my do tego właśnie zmierzamy. ”

Ale Kindle nigdy nie był jedynie urządzeniem do czytania, ale także urządzeniem do sprzedaży książek. Kiedy bałaganiarski biznes związany z klejem, papierem i szwami znikł, na szarym i czarnym ekranie była księgarnia już przygotowana z detalami twojej karty kredytowej.

„Zamiast kupować na swoim komputerze – wyjaśnił Bezos – robisz zakupy na urządzeniu … I zgadnij co? [Książki] to 9,99 USD. I zgadnij co? Wszystkie dostarczane są bezprzewodowo w mniej niż minutę. ”

Koniec z szperowaniem w księgarni, lub – wyobraź sobie – w bibliotece. Nigdy więcej czekania na post. Bezpośrednie połączenie ze strony elektronicznej ze sklepem elektronicznym sprawiło, że książka kupiła bezproblemową część doznania czytelniczego.

I zadziałało. Według American Association of Publishers, sprzedaż ebooków wzrosła z 20 mln USD w 2006 r. Do 53,5 mln USD w 2008 r., Pierwszego pełnego roku ery Kindle, a obecnie są one warte około 1 mld USD (756 mln GBP) rocznie. W Wielkiej Brytanii Nielsen sugeruje, że książki cyfrowe stanowią teraz około jednej czwartej rynku.

Ale Kindle nigdy nie był tylko przenośną księgarnią, był także domem wydawniczym. Zdejmij kosztowną działalność z kurtek, papieru i fizycznej dystrybucji, a słowa zwycięzcy Bookera lub kindlelaureata nagrody Nobla są podobne do tych, które przedstawiają inni. Według bibliograficznej firmy Bowker liczba książek wydanych we własnym zakresie we wszystkich formatach w USA wzrosła z około 80 000 w 2006 r. Do oszałamiającego 800 000 w zeszłym roku. I nie wlicza to 43% autorów własnej publikacji na Amazon, którzy robią to bez kłopotów z uzyskaniem numeru ISBN. Trudno jest zdobyć twarde dane na temat tego, co dzieje się w dżungli amazońskiej, ale niektóre szacunki sugerują, że aż dwie trzecie amerykańskiej sprzedaży fikcji dla dorosłych są cyfrowe, a prawie połowa jest wydawana bez udziału tradycyjnego wydawcy – z pełnym podbojem Kindle odpowiada za 80% sprzedaży książek elektronicznych w języku angielskim.

Rynek wydawniczy zmienił się nie do poznania w ciągu ostatniej dekady, podobnie jak branża hazardowa (zobacz więcej) lub inne rzeczy przekształcone przez internet i technologię. Ale co z doświadczeniem czytania w wieku Kindle? Czy jesteś już po północy, nurkujesz w kolejnej powieści z serii po jednym kliknięciu? Czy odkrywasz ogromny, samodzielnie opublikowany świat poza tradycyjnymi bramami wydawniczymi? Czy sam wydałeś wydawcę i wysłałeś własne kochanie, aby wędrował po tych cyfrowych równinach? A może ty, tak jak ja, wciąż włóczysz się po jakiejś pieszczoszce? Czy Bezos naprawdę zrobił to, co zamierzał zrobić 10 lat temu i zmienił sposób, w jaki ludzie czytają?